-
Cześć, jak się masz?- zapytała Nicole Scherzinger.
-
Cześć, dobrze, dziękuję.- powiedziała dziewczyna.
-
Jak się nazywasz?
-
Nazywam się Rosalie Brooks.- Odparła lekko zdenerwowana,
niewysoka brunetka o jasnej skórze i niebieskich oczach stojąca na środku
sceny. Ubrana byłą w niebieską koszulę na krótkim rękawku, spodnie i beżowe buty.
-
Ile masz lat?- Louis Walsh zadał jej pytanie.
-
Piętnaście.- powiedziała nieśmiało.
-
Piętnaście?- Louis spytał z niedowierzaniem.
-
Tak.- odparła, a po chwili szybko dodała.- ale za kilka
miesięcy skończę szesnaście.- uśmiechnęła się.
-
Dlaczego tu przyszłaś, Rosalie?- mężczyzna zadał jej następne
pytanie.
-
Aby spełnić swoje marzenia.
-
Skąd pochodzisz?- zagaiła Cheryl Cole.
-
Pochodzę z Middlesbrough.
-
Przyjechałaś sama czy z kimś?- Cheryl zadała jej następne
pytanie.
-
Przyjechałam tu razem z moimi rodzicami, dwoma starszymi
braćmi i z moją przyjaciółką.
-
Co nam zaśpiewasz?- spytał Gary Barlow
-
Zaśpiewam wam
‘If I Ain’t Got You” Alicii Keys.- Powiedziała, a na widowni rozniósł
się aplauz.
-
Prosimy.- odparł spokojnie Louis.
Rose poczuła jak jej serce zaczyna szybciej bić, a w jej gardle
powstaje gula, która uniemożliwia połknięcie śliny. Ręce zaczęły się strasznie
pocić. Po chwili usłyszała pierwsze takty piosenki i zaczęła śpiewać. Z jej ust
wydobył się słodki oraz delikatny głos. Już po paru zaśpiewanych słowach
widzowie zaczęli klaskać.
-
Ona ma piętnaście
lat?- zapytała Nicole Gary’ego.
Rose uśmiechnęła się widząc jak
ludzie na widowni zaczęli pomału wstawać ze swoich siedzeń i zaczęli robić
falę. Uniosła rękę i zrobiła to samo. Z każdą sekundą nabierała coraz więcej
pewności siebie. Zaczęła swobodnie chodzić po scenie.
Za kulisami dumna rodzina
oglądała jej występ. Nim się obejrzała piosenka już się skończyła, widownia i a
ludzie z widowni zaczęli klaskać w dłonie. Gary uniósł swoją prawą dłoń w
geście „lubię To”
- Kruszynko, gdzie ty to wszystko trzymasz?- Cole pierwsza
przejęła głos i mówiła z uśmiechem na twarzy.- to po prostu było niesamowite.
Masz piękny wokal i nie warto go marnować. To było cudowne przesłuchanie.
-
Masz wielki potencjał, Rosalie. Świetnie poradziłaś sobie z ta
piosenką. Moim zdaniem świetnie pasujesz do tego programu.- Walsh dodał swoje
trzy grosze, na co nastolatka głową i uśmiechnęła się.
-
Zdecydowanie masz to coś, oraz piękny, mocny głos.- wyznała
Scherzinger.- z ogromną chęcią chciałabym zobaczyć cię w dalszych odcinkach.
-
Masz nadzwyczajny, wspaniały wokal. Gdy usłyszałem, że chcesz
wykonać utwór Alicii bardzo się tym niepokoiłem. Bardzo miło mnie zaskoczyłaś
tym co zrobiłaś z tym utworem..- powiedział z uśmiechem Gary.
-
Dziękuję.- odparła nastolatka.
-
No dobrze, teraz musimy zagłosować. Cheryl?- zapytała szatynka
Nicole.
-
Jestem na tak. Byłam zachwycona.
-
Louis?
-
Jestem na tak.
-
Gary?
-
Oczywiście, że tak.
-
Cztery razy tak, przechodzisz dalej.- krzyknęła Nicole.
-
Dziękuje.- dziewczyna odparła szczęśliwa do mikrofonu. Poczuła
jak po jej policzkach spływają łzy szczęścia.- bardzo wam dziękuję. – odparła
jeszcze raz, poczym zbiegła ze sceny i od razu wpadła w objęcia swojej
szczęśliwej rodziny.
-
Ona była dobra.- powiedział Louis.
-
Naprawdę dobra.- odparła Cheryl.
-
Ma wspaniały głos.- oznajmił Gary
-
I jak się czujesz?- spytał prowadzący program, Dermot O’leary.
-
Świetnie. Po prostu nie da się tego wyrazić słowami.- odparła
uradowana.- Po prostu byłam zaskoczona.- chwyciła się za głowę.- Jestem bardzo
szczęśliwa.
A więc prolog został już zaliczony :) Mam nadzieję, że wam się spodobał i czekam na szczere komentarze. To jest mój pierwszy blog i mam nadzieję, że będziecie dla mnie wyrozumiali. I to chyba wszystko. Do następnego :)



No no no!. Niesamowity. Opisuje to co ja chcialabym zrobic!. Mozesz byc pewna ze bede czytac i nawet zapisalam sobie twoj blog w zakladce. Zapraszam do moich pozostalych blogow. Czekam na nn <3 :*
OdpowiedzUsuńDziękuję za ten miły komentarz :*
UsuńOjejku jakie cudowne *-*
OdpowiedzUsuńNa 100 % będę czytać
Buziaki @stawberrylukeyx :)
Aww, dziękuję :*
UsuńZapowiada się ciekawie... :)
OdpowiedzUsuń